Autor: epolish

3 kwietnia 2021

ZAJĄCZEK, KRÓLICZEK, KURCZACZEK, A MOŻE BARANEK? czyli które zwierzątko tak naprawdę symbolizuje Wielkanoc?

Święta Wielkanocne, choć dostojne i bogate w duchową symbolikę, mają swych sympatycznych „patronów”. Zazwyczaj spotkamy ich na kartkach, jako dekorację świątecznych stołów, w koszyczkach ze święconką lub po prostu, jako wiosenną ozdobę. O baranku, kurczaczku, zajączku i króliczku (nie wspominając nawet o kolorowych pisankach) – słyszał przecież każdy. Czy jednak dobrze rozumiemy symbolikę i znaczenie owych zwierząt w kontekście Świąt Wielkiej Nocy? Z przyjemnością podpowiemy, dlaczego właśnie te zwierzątka utożsamiamy z najważniejszymi świętami chrześcijan.

WIELKANOCNY BARANEK

Naszą opowieść rozpoczniemy od baranka, którego wyjątkowa historia zaczyna się na długo przed narodzinami chrześcijaństwa. W tradycji żydowskiej pojawia się on w związku ze świętem Paschy, czyli Przejścia, które Żydzi po dziś dzień obchodzą na pamiątkę wyzwolenia z niewoli egipskiej. Według przekazu, który czytamy w Księdze Wyjścia (Wj 12), zanim Bóg wywiódł Naród Wybrany z Egiptu, nakazał każdej rodzinie złożyć ofiarę z jednorocznego baranka, a jego krwią skropić odrzwia i progi domów. W ten sposób krew zabitych zwierząt miała służyć jako znak chroniący Izraelitów przed śmiercią.

Agnus Dei, Francisco de Zurbarán, Prado Museum

Baranek w tradycji chrześcijańskiej jest symbolicznym przedstawieniem Chrystusa, który oddał swe życie, jako ofiarę przebłagalną dla odkupienia ludzkości. Ojcowie Kościoła śmierć Chrystusa nazywają najdoskonalszą ofiarą, zaś ewangelista Jan nazywa Go wprost Barankiem Bożym – z łaciny Angus Dei (J 1,29.36). Natura baranka uosabia także przymioty Syna Bożego wskazując na Jego czystość, łagodność i posłuszeństwo. W ikonografii chrześcijańskiej szczególnie popularnym motywem jest baranek z czerwoną chorągwią oznaczający triumf Jezusa nad męką i śmiercią oraz pełne chwały zmartwychwstanie (takiego baranka najczęściej zobaczycie w kościołach, na polskich świątecznych stołach i w koszyczkach). Tym samym baranek paschalny stał się symbolem przejścia z niewoli do wolności, ze śmierci do życia – połączeniem i wypełnieniem zapowiedzi i proroctw.

W Polsce dużą popularnością cieszą się baranki świąteczne wyrabiane z wosku, masła, słodkiego jajecznego ciasta (pieczonego w specjalnej formie żeliwnej), marcepanu, piernika czy masy cukrowej. Kupujemy je zazwyczaj w cukierniach i piekarniach. W przeszłości na królewskich i szlacheckich dworach w okresie przed wielkanocnym baranki odlewano ze złota, srebra i porcelany. Baranki świąteczne już w XVII w. opisywane były jako „świętość, której nie może zabraknąć w żadnym polskim domu”, dlatego kontynuujemy ten zwyczaj wkładając je do koszyczków, a potem na świąteczny stół.

WIELKANOCNY ZAJĄCZEK

Musicie wiedzieć, że zajączek wielkanocny, choć popularny i powszechnie spotykany nie jest symbolem chrześcijańskim. Jego historia sięga czasów pogańskich, kiedy powszechnie kojarzono go z płodnością, a tę w naturalny sposób z wiosną. To właśnie o tej porze roku, kiedy po zimowym odrętwieniu do życia odradza się przyroda, na terenach Wielkiej Brytanii i w krajach Europy Zachodniej czczono boginię płodności Ēostre. Rodzące się chrześcijaństwo wyparło pradawne zwyczaje, jednak nie do końca  – bowiem symbolika życia, przemiany i wiosny bardzo mocno nawiązuje do celebrowanego zmartwychwstania Chrystusa. Dlatego też na terenach dzisiejszych Niemiec, Anglii czy Irlandii wciąż żywa jest tradycja tzw. „zajączka” promieniująca w swym kulturowym kostiumie na inne kraje Europy, w tym Polskę. Na ogół zajączek wielkanocny przychodzi w pierwszy dzień świąt — w Wielką Niedzielę, co w tym roku przypada na dzień 4 kwietnia. Z kolei w krajach skandynawskich zaraz po śniadaniu wielkanocnym najmłodsi wyruszają w poszukiwanie słodkich, świątecznych prezentów. W niektórych firmach z okazji Wielkanocy pracownicy dostają specjalny świąteczny bonus – finansowy lub w formie innego upominku, popularnie zwany „zajączkiem”.

Jeśli chodzi o symbolikę – zajączek kojarzy się Polakom bardzo pozytywnie. Przede wszystkim jest zwiastunem nadchodzącej wiosny. Symbolizuje płodność, szczęście, a także czujność – gdyż według tradycji śpi z otwartymi oczami, gotów w każdej chwili do ucieczki przed drapieżnikiem. Ponieważ jest zwierzęciem bardzo płochliwym, w starożytnej sztuce chrześcijańskiej zając wyobrażał uciekający czas, wskazywał na niepewność i ulotność ludzkiego życia, które śpiesznie podąża do wieczności.

Symbol zająca odnosił się także do chrześcijan, którzy dopiero niedawno przyjęli chrzest. Święty  Augustyn porównywał nowo ochrzczonych do lękliwych i słabych zajęcy, chroniących się za skałą, którą jest Jezus Chrystus.

Co jednak z przesympatycznym, puchatym króliczkiem, który również pojawia się w okresie Świąt? Różnica między nim a zającem jest dość widoczna: zając jest większy, ma dłuższe kończyny oraz uszy. Jest on rodzimym zwierzęciem, zamieszkującym zwykle tereny rolnicze. Z kolei królik przywędrował do nas z Półwyspu Iberyjskiego, podczas podbojów rzymskiej armii. Choć powszechnie to zając związał się z symboliką Wielkanocy to faktycznie oba gatunki zlewają się ze sobą i są wykorzystywane zamiennie.

WIELKANOCNY KURCZACZEK

W naszej zwierzęcej drużynie nie może zabraknąć i żółtego kurczaczka, który choćby ze względu na kolor kojarzy się z radością, wiecznością oraz odrodzeniem. Z punktu widzenia nauki Kościoła kurczaczek wielkanocny nie ma szczególnej symboliki. Prawdopodobnie tradycja umieszczania go w koszyczkach i na świątecznych stołach ma ludowe korzenie, ponieważ gospodarze chcieli w ten sposób podkreślić wagę narodzin, nowego życia oraz wiosny, co idealnie koresponduje z Wielkanocą. A od kurczaczka tylko krok do…święconego jajka, którego symbolika jest jasna i jednooczna.

We wszystkich kręgach kulturowych jajko jest symbolem nowego początku i rodzącego się życia. Należało także do przedmiotów kultu, a w życiu codziennym miało zapewnić pomyślność w domu i w rodzinie. Wart w tym miejscu zacytować etnografa, dra Artura Gawła, który przywołując minione polskie zwyczaje opowiada, że w przeszłości rozrzucano skorupki poświęconego jajka po ziemi, na której rosło zboże. Wierzono, że dzięki temu plony będą obfite. Przerzucano także poświęcone jajko przez dom wierząc, że w ten sposób ochroni się go przed uderzeniem gromu. Chowano także jajka za obrazem, aby zabezpieczały dom przed potencjalnym nieszczęściem.

Mamy nadzieję, że nadchodzące Święta pozwolą Wam na nowo ucieszyć się życiem, wiosenną pogodą i wzajemną bliskością – jakkolwiek rozumianą i pomimo wszystko! A podczas niedzielnych i poniedziałkowych celebracji niech towarzyszą Wam opisani zwierzęcy przyjaciele, których symbolika jest dużo głębsza i bogatsza, niż sympatyczny wygląd.

Wesołych Świąt i…radosnego Alleluja!

Autor: Iwona Huber

ZAJĄCZEK, KRÓLICZEK, KURCZACZEK, A MOŻE BARANEK? czyli które zwierzątko tak naprawdę symbolizuje Wielkanoc?

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 30

2 marca 2021

WIELKI POST I JEGO ZWYCZAJE

Według chrześcijańskiej tradycji Wielki Post oficjalnie rozpoczyna  Środa Popielcowa (Popielec), zwana w czasach staropolskich Wstępną Środą. W przeszłości, gdy nad ranem cichły zapustne zabawy, do domów wracały korowody przebierańców, by po krótkim odpoczynku na 40 dni wejść w okres ciszy i pokuty. W domach i we dworach od samego świtu starannie szorowano naczynia, usuwając z nich wszelkie ślady tłuszczu. W komorach zamykano mięso, smalce, miód, a czasem nawet i nabiał. Gdzieniegdzie też symbolicznie chowano lub umieszczano w skrzyniach instrumenty muzyczne. Wielki Post oznaczał bowiem czas umiaru i umartwienia, a także  przerwę od mięsa, zabaw i większych spotkań towarzyskich.

Współcześnie, trudno zauważyć już tak wyraźne przejście między karnawałem, a Wielkim Postem. Dynamika życia jest zupełnie inna, a i wiele tradycji związanych z tym szczególnym okresem dokonuje się głównie w obszarze religijnym – nie zamykamy bowiem lodówek i jako społeczeństwo, nie stajemy się wszyscy „wege”, nie chowamy do szaf gitar ani skrzypiec, nie polerujemy garnków, by symbolicznie pożegnać na 40 dni wszelaki tłuszcz. Istnieje jednak kilka pięknych i ciekawych praktyk, które robimy, a które wyróżniają ten okres na tle innych. O tychże zwyczajach będzie niniejszy wpis.

WIELKI POST I JEGO ZWYCZAJE

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 109

23 lutego 2021

JEDNOROŻEC, MIŚ USZATEK, PLASTUŚ CZY PIK-POK – TAKIE RZEŹBY TYLKO W ŁODZI! – symbole polskich miast cz. 8

Czy można o bardziej prosty i przewidywalny symbol miejski wpisany w herb niż ten łódzki? I nie martwcie się, nie ma tu żadnego haczyka. Główny emblemat miasta Łódź przedstawia bowiem łódź, umieszczoną na czerwonym polu, wzbogaconą o wiosło i jest najbardziej czytelną opowieścią o przeszłości i korzeniach, z jakich wyrasta miasto. Do centralnego motywu łodzi nawiązuje też miejskie motto – Ex navicula navis, co najprościej tłumaczy się z łaciny: „z łódeczki łódź” i daje świadectwo historii skromnej osady położonej na skraju lasu, która w szybkim tempie przeobraziła się w jedno z najbardziej rozwiniętych, zaludnionych i prosperujących miast Polski.

JEDNOROŻEC, MIŚ USZATEK, PLASTUŚ CZY PIK-POK – TAKIE RZEŹBY TYLKO W ŁODZI! – symbole polskich miast cz. 8

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 31

22 stycznia 2021

Czytanie w języku obcym

Dla większości ludzi czytanie to forma relaksu, odpoczynku po długim i ciężkim dniu pracy. To przyjemność, jaką fundujemy sobie, gdy chcemy pobyć sami ze sobą i odciąć się trochę od otaczającej nas rzeczywistości. Ale czytanie może być czymś więcej niż tylko przyjemnością. Jak dowodzą liczne badania czytanie tekstów obcojęzycznych ma niezwykle pozytywny wpływ na naukę języków obcych. Zapewnia bowiem czytelnikowi kontakt z językiem w dowolnym miejscu i czasie, zaznajamia go z kulturą danego kraju, a co więcej pozwala mu zobaczyć przyswajane wcześniej słownictwo i struktury gramatyczne w konkretnym kontekście. Teksty o odpowiednim poziomie trudności skutecznie stymulują naukę języka obcego. Aby uczeń odczuwał satysfakcję płynącą z czytania takiego tekstu i jednocześnie czuł się zmotywowany do dalszej nauki, niezrozumiałe treści powinny stanowić do 5% danego tekstu. Musimy pamiętać o tym, że czytanie w języku obcym przyspiesza rozwój słownictwa jedynie  w sytuacji, gdy to słownictwo powtarza się w czytanych tekstach. Zbyt trudny tekst może jedynie zniechęcić do czytania i zamiast poczucia sukcesu wynikającego ze zrozumienia tego, co się przeczytało, zafundować gorzki smak porażki.

Czytanie w języku obcym

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 178

19 lutego 2020

Warsztaty fonetyczne, czyli polski w praktyce

Kiedy zaczynamy uczyć się nowego języka, pierwszą barierą do pokonania w tej pełnej przygód podróży do innego świata, są dźwięki. Często zupełnie różne od tych, które znamy i do których jesteśmy przyzwyczajeni. Nawet jeśli nasze uszy, a wraz z nimi mózg zdołają ulokować je gdzieś pomiędzy znanymi nam spółgłoskami i samogłoskami, zdarza się, że nasz aparat mowy odmawia współpracy i nie jest w stanie wyprodukować czegoś, co odpowiednio szumi, syczy czy szeleści. Doświadczam tego uczucia często w pracy nauczyciela, kiedy przedstawia mi się uczeń z Wietnamu, a ja za żadne skarby świata nie powtórzę jego imienia tak, żeby brzmiało chociaż podobnie!

Warsztaty fonetyczne, czyli polski w praktyce

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 2 646

25 stycznia 2020

SUKNIA i GARNITUR GOTOWE? czyli jak w Polsce świętujemy karnawał

Po ważnych i rodzinnych wydarzeniach grudnia – styczeń, jako pierwszy noworoczny miesiąc wprowadza swoje zwyczaje i ciekawe tradycje. Oficjalnie, po czasie adwentu, Świętach Bożego Narodzenia i szampańskim Sylwestrze przychodzi czas na dłuższe i huczne świętowanie. Tym barwnym, radosnym i roztańczonym okresem jest oczywiście karnawał, który skutecznie motywuje, by otworzyć na oścież szafę i wyciągnąć z niej sukienkę z cekinami czy stylowy garnitur.

SUKNIA i GARNITUR GOTOWE? czyli jak w Polsce świętujemy karnawał

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 288

19 stycznia 2020

Wypalony nauczycielu! Ten tekst jest dla ciebie

Wypalenia zawodowego raczej nie trzeba przedstawiać. Możemy je poznać po tym, że lekcje zaczynają nas męczyć, a studenci drażnić. Niedzielny wieczór uruchamia w naszym ciele różne reakcje związane ze stresem i bezskutecznie próbujemy odsunąć od siebie myśl o nadchodzącym poniedziałku. Brakuje pomysłów na zajęcia i – co znacznie gorsze! – gubimy radość w tym, co robimy. Małe przyjemności, którymi próbujemy sobie poprawić humor, działają tylko na chwilę, ale nie likwidują przyczyny naszego kiepskiego samopoczucia. Jak na nowo rozpalić tę małą iskrę, która wznieci płomień? Przeczytajcie poniżej!

Wypalony nauczycielu! Ten tekst jest dla ciebie

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 491

3 stycznia 2020

HEJ KOLĘDA, KOLĘDA, HEJ KOLĘDY TO CZAS! czyli śpiewajmy na całe gardło

Wraz ze Świętami Bożego Narodzenia rozpoczęliśmy w Polsce radosny okres kolędowania, który potrwa aż do 2 lutego (Święto Ofiarowania Pańskiego).

Historia śpiewania pieśni bożonarodzeniowych, jest bardzo długa, a okazji ku temu w grudniu i styczniu nie brakuje – począwszy od kolęd śpiewanych przy świątecznym stole, w gronie rodziny i przyjaciół, przez pieśni śpiewane w kościołach, aż po dziesiątki koncertów i zimowych wydarzeń. Jednym słowem kochamy kolędy, a ich wymowne teksty i charakter sprawiają, że każdy Polak odkrywa w sobie skrywaną niekiedy wrażliwość.

HEJ KOLĘDA, KOLĘDA, HEJ KOLĘDY TO CZAS! czyli śpiewajmy na całe gardło

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 601

16 grudnia 2019

„PÓJDŹMY WSZYSCY DO STAJENKI”, czyli o tradycji polskich i krakowskich szopek

Święta Bożego Narodzenia to czas nadziei, bliskości i świętowania w gronie najbliższych. To rodzinne spotkania, najpiękniej ubrane ulice, pachnące choinki, grudniowe jarmarki z rękodziełem i regionalnymi przysmakami, radośnie śpiewane kolędy i najważniejsze – bogate i wciąż żywe tradycje i rytuały.

Dzisiejszy wpis poświęcimy niezwykłej tradycji szopek polskich, wśród których najbardziej znane są tzw. szopki krakowskie. Zatem „pójdźmy wszyscy do stajenki”…

„PÓJDŹMY WSZYSCY DO STAJENKI”, czyli o tradycji polskich i krakowskich szopek

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 511

6 grudnia 2019

Kochany Panie Mikołaju! Kilka pomysłów na fajną lekcję mikołajkową

Przedświąteczny czas jest bardzo dobrym momentem w trakcie kursu językowego, kiedy możemy pozwolić sobie na odrobinę luzu i wprowadzić na nasze lekcje szczyptę magii. Nic i nikt nie nadaje się do tego tak dobrze jak postać świętego Mikołaja, który chyba każdemu kojarzy się z dzieciństwem i automatycznie wywołuje uśmiech na twarzy. Mikołaja nie trzeba nikomu przedstawiać – wystarczy „zaprosić” go na zajęcia, a jego wizerunek, historię i niezwykłe zdolności wykorzystać do nauki języka.

Czego może nauczyć nas Mikołaj? Poniżej znajdziecie kilka propozycji do wykorzystania w zależności od poziomu Waszych uczniów.

Kochany Panie Mikołaju! Kilka pomysłów na fajną lekcję mikołajkową

czytaj wpis

Brak komentarzy

liczba wyświetleń: 2 209