NOWA HUTA – NAJMŁODSZA DZIELNICA KRAKOWA i FASCYNUJĄCY PROJEKT SOCREALIZMU

Nowa Huta to miejsce wyjątkowe na mapie Krakowa i Polski. Niemalże od początku istnienia postrzegana była jako fenomen zarówno w wymiarze urbanistycznym, jak i socjologicznym. Tak jest do dziś – Nowa Huta przyciąga i fascynuje turystów, zagranicznych gości i całe rzesze Krakowian. Poznajcie historię tej wyjątkowej i najmłodszej dzielnicy, a najlepiej zbadajcie ją sami podczas letnich i wczesno jesiennych spacerów!

ROBOTNICZE „MIASTO – PROJEKT” W POŁNOCNO WSCHODNIEJ CZĘŚCI KRAKOWA

W swym założeniu Nowa Huta miała być niespotykanym dotąd eksperymentem społecznym, który z napływowych mieszkańców wsi i wiosek miał stworzyć społeczność miejską. Decyzję o lokalizacji Nowej Huty w pobliżu Krakowa władze uzasadniały dogodnym położeniem komunikacyjnym umożliwiającym łatwy dowóz rudy z Ukrainy i węgla ze Śląska, dobrym zaopatrzeniem w wodę i dużymi rezerwami siły roboczej z przeludnionych okolicznych wsi. W istocie zaś lokalizację warunkowały czynniki polityczne. Nowa Huta miała zmienić strukturę społeczną pobliskiego Krakowa i być przeciwwagą dla miasta o starych tradycjach, wrogiego nowej władzy, które było silnym ośrodkiem naukowym i kulturalnym z najwyższym odsetkiem ludności z wyższym wykształceniem.

Budowę dzielnicy rozpoczęto w 1949 roku przez komunistyczny rząd jako jedną z „miejskich utopii”. To wówczas zaczęły powstawać pierwsze budynki mieszkalne. W latach 50. dla ówczesnych władz Nowa Huta stała się największą inwestycją, którą zakładał Plan Sześcioletni Rozwoju Gospodarczego i Budowy Podstaw Socjalizmu. Idąc w parze z zakładaną modernizacją i odbudową hutnictwa Nowa Huta miała być niezależnym, zbudowanym od podstaw miastem, zlokalizowanym w północno-wschodniej części Krakowa. To miasto-projekt miało przyjąć i dać zamieszkanie pracownikom powstającego kombinatu metalurgicznego, ówczesnej Huty im. Włodzimierza Lenina, która od powstania w 1954 jest największym zakładem przemysłowym Krakowa i jedną z największych hut w naszym kraju. Powstające wokół kombinatu i sukcesywnie rozbudowywane osiedla przemysłowe do dziś składają się na wyjątkowy wizerunek tej największej części miasta.

PRECYZYJNY PLAN URBANISTYCZNY

Budowa Nowej Huty była precyzyjnie zaplanowana. W tym celu powołano specjalny zespół projektantów, na którego czele stanął Tadeusz Ptaszycki. Jego celem było stworzenie miasta idealnego dla robotnika. W wypracowanej koncepcji architektonicznej wzorowano się na najlepszych osiągnieciach architektury XX wieku i renesansu oraz nawiązywano do wielu historycznych rozwiązań – podobno można w nich dostrzec analogię do rzymskiego placu Św. Piotra czy paryskiego placu Vendôme. Nade wszystko znajdziemy tam jednak wcielone w życie zasady budownictwa socrealistycznego. Jednym słowem Nowa Huta miała być wspaniałym i przyjaznym domem dla obywateli żyjących w zgodzie z socjalistycznymi zasadami. W hierarchii władzy Nowa Huta była priorytetem, oprócz odbudowy Warszawy najważniejszą inwestycją w Polsce, dlatego architekci urbaniści, którzy ją projektowali, praktycznie nie mieli ograniczeń.

Niestety plany i założenia okazały się inne niż zastana rzeczywistość. Z powodu ograniczeń finansowych nie zrealizowano wszystkich planowanych rozwiązań. Dodatkowo nowa społeczność w dużym procencie okazała się uboga i słabo wykształcona. Mieszkania okazały się zbyt małe i często przepełnione, mienie było dewastowane, dochodziło do zaniedbań w służbie zdrowia, rozbojów, nadużyć społecznych czy rozwoju patologii. 

MIASTO BEZ BOGA

W planach Nowej Huty nie przewidziano obiektu sakralnego, bo miało to być wzorcowe socjalistyczne miasto bez Boga. Kuźnia, w której zostanie ukształtowany nowy człowiek, budowniczy socjalistycznej Polski. Dopiero po Październiku ‘56, na fali odwilży politycznej, władze wyraziły zgodę na budowę kościoła, ale cofnęły ją w 1959 r., co doprowadziło 27 kwietnia 1960 r. do starć z ludnością broniącą krzyża ustawionego na placu na os. Teatralnym, gdzie miał stanąć kościół. Pięć lat później władze wydały ponowną zgodę, ale w innej lokalizacji, w miejscu dotychczasowej kaplicy. W wydarzenia zaangażowany był młody wówczas ksiądz, Karol Wojtyła – późniejszy papież Jan Paweł II. On to towarzyszył robotnikom w walce o duchowe ideały – przyjeżdżał do miasta, podnosił na duchu i odprawiał nabożeństwa pod gołym niebem.

Współcześnie układ urbanistyczny Nowej Huty wpisano w poczet dóbr kultury Polskiego socrealizmu. To robotnicze miasto, które zaczęło powstawać w 1949 roku jest teraz modnym miejscem do zwiedzania i wygodną, nowoczesną bazą mieszkalną. Poniżej znajdziecie zestawienie kilku miejsc, których nie może zabraknąć podczas Waszych odwiedzin! Koniecznie więc wsiądźcie w tramwaj (najlepiej nr 4) i przyjedźcie odkrywać ten fascynujący mikro-świat.

1.PLAC CENTRALNY

Plac Centralny to serce Nowej Huty. Stojąc pośrodku z łatwością da się zauważyć jego precyzyjną organizację. Do dziś jest głównym i najlepiej rozpoznawanym punktem tej dzielnicy Krakowa. Plac i otaczające go budynki tworzą jednolitą, dobrze skomponowaną całość, choć projekt Tadeusza Ptaszyckiego nigdy nie został w pełni zrealizowany. Plac o kształcie pięcioboku z odchodzącymi od niego pięcioma szerokimi arteriami powstał w latach 1952-1955. Otaczają go osiedla projektu Janusza Ingardena, którym nadano proste nazwy: A, B, C i D. To właśnie tam, na skrzyżowaniu wielu szlaków – pieszych, autobusowych i tramwajowych tętni życie i startują liczne wycieczki z przewodnikiem! Tam też najlepiej wysiąść, by rozpocząć indywidualne zwiedzanie.

W pobliżu działa tu m.in. jeden z oddziałów popularnej lodziarni Good Lood, restauracja Stylowa w której wizyta to naprawdę mocne wrażenia oraz bar mleczny Centralny.

2. ALEJA RÓŻ

Ten uroczy deptak był najbardziej reprezentacyjnym miejscem Nowej Huty. Nic dziwnego, że właśnie tam w 1973 roku stanął 7 tonowy pomnik Włodzimierza Lenina, przedstawionego jako spacerowicza zdążającego w kierunku tak lubianej przez niego Babiej Góry. Oczywiście gigantyczna rzeźba nie wszystkim przypadłą do gustu i w 1979 roku podłożono pod niego ładunek wybuchowy, który zdołał zaledwie uszkodzić wodzowi piętę. Ostatecznie pomnik Lenina usunięto 10 grudnia 1989 roku.

3. RESTAURACJA STYLOWA

Historia kultowej „Stylowej” sięga połowy lat pięćdziesiątych. Właśnie wtedy, w 1956 roku,  rozpoczęła działalność ówczesna kawiarnia. Według różnych zapisków zbierała się w niej nowohucka elita: lekarze, inżynierowie, nauczyciele, dyrektorzy. „Stylowa” od początków swojej działalności była jednym z bardziej eleganckich lokali Nowej Huty. Do dziś zachowała sporo detali charakterystycznych dla wnętrz publicznych z epoki socrealizmu, m.in. dużą dekoracyjność, sztukaterie na ścianach, posadzki, żyrandole i kolumny. Ze względu na zachowany koloryt restauracja jest częstym przystankiem dla turystów zwiedzających Nową Hutę.

4. KOŚCIÓŁ ARKA PANA

Kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski, popularnie zwany Arką Pana to prawdziwy symbol Nowej Huty. I choć powstał on w innym miejscu niż pierwotnie postawiono krzyż pod świątynię – stanowi symbol walki o wiarę i wolność. Tutaj w latach 80-tych odbywały się wielkie manifestacje i walki z milicją obywatelską i ZOMO. Konsekracja świątyni odbyła się 15 maja 1977 roku, a przewodniczył jej metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła. Świątynia wzniesiona na terenie dawnej wsi Bieńczyce była pierwszym obiektem sakralnym w Nowej Hucie, która w zamyśle komunistów miała pozostać laicka.

5. CZOŁG

Na osiedlu Górali przed Muzeum Czynu Zbrojnego i Domem Kombatanta w Nowej Hucie znajduje się „ciekawostka”, która na stałe wpisała się w krajobraz dzielnicy. Mowa oczywiście o radzieckim czołgu z czasów II wojny światowej – IS-2. Czołg nazwany na pamiątkę Józefa Stalina brał udział w prawdziwych walkach o czym głosi pamiątkowa tabliczka umieszczona na maszynie: „Zniszczył 4 samochody pancerne nieprzyjaciela, 3 działa, 2 czołgi a 1 uszkodził” Niechlubną pamiątkę planowano usunąć z Nowej Huty, ale ostatecznie maszyna uniknęła dekomunizacji i do dnia dzisiejszego pozwala rozgrywać niejedną bitwę wśród najmłodszych mieszkańców Nowej Huty.

6. KOPIEC WANDY

Kopiec Wandy, choć nie należy do najwyższych wzniesień, jest miejscem wyjątkowym. To najstarszy kopiec w Krakowie z ok. VII – VIII wieku. Na jego szczycie znajdziemy marmurowy pomnik orła w koronie projektu Jana Matejki, ozdobionym kądzielą skrzyżowaną z mieczem oraz napisem „Wanda”. Według legendy jest mogiłą Wandy, córki księcia Kraka, której ciało miano wyłowić z nurtów nieopodal przepływającej Wisły.

7. DWOREK JANA MATEJKI

Dworek Jana Matejki w Krzesławicach położony jest w niewielkiej odległości od Kopca Wandy, gdzie artysta kupił wiejską posiadłość pod Krakowem. Zależało mu na łatwym dojeździe do miasta i dobrej lokalizacji. Budynek pochodzi z 1826 roku jednak po wojnie mocno go przebudowano. W dworku, przypominającym w sumie bardziej luksusową wiejską chatę, działa muzeum artysty.

8. MUZEUM PRL

W socrealistycznej architekturze budynku dawnego Kina Światowid mieści się dzisiejsze Muzeum PRL-u. będące oddziałem Muzeum Historii Polski w Warszawie. I choć wielu zwiedzających właśnie tutaj rozpoczyna swą nowohucką przygodę – my radzimy zostawić sobie to miejsce na koniec, jako swoiste podsumowanie. W gmachu budynku znajdziecie ciekawe wystawy, stylizacje z epoki i możecie liczyć na wydarzenia towarzyszące. Według koncepcji placówka ma być miejscem spotkania różnych narracji o PRL-u – politycznej, społecznej, obyczajowej, kulturalnej, a także rozmów i debat na temat epoki, która w polskim społeczeństwie do dziś jest bardzo niejednoznaczna.   

9. OPACTWO CYSTERSÓW W MOGILE

Historia Cystersów w Mobile sięga XIII wieku, gdy za sprawą Iwo Odrowąża sprowadzono ich pod Kraków. Przy ul. Klasztornej 11 znajduje się tu opactwo wraz z kościołem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Wacława, wielokrotnie niszczone przez najazdy Tatarów i Szwedów, a także pożary. Na zespół składa się Bazylika Krzyża Świętego, piękny ogród i dziedziniec klasztorny oraz drewniany kościół św. Bartłomieja, który naprawdę warto odwiedzić (przy odrobinie szczęścia i otwartych drzwiach świątyni).

10. ŁĄKI NOWOHUCKIE I ZALEW

Wysiadając na Placu Centralnym, na lewo od Nowohuckiego Centrum Kultury znajduje się ciąg food trucków, a zaraz za nim rozpościera się cudowny i zielony pejzaż łąk. Można tu podziwiać liczne gatunki roślin, w tym na przykład leciwe dęby, jabłonie czy śliwy. Łąki są także domem dla wielu gatunków ptaków. Gwarantujemy, że spacer na długo pozostanie w Waszej pamięci, jako wyjątkowa sceneria na tle betonowego miasteczka rodem z PRL.

Innym polecanym miejscem jest ZALEW NOWOHUCKI, obecnie jeden z bardziej popularnych zbiorników miejskich Krakowa. Romantyczna aura, obecność budek z jedzeniem czy szlak biegowy to tylko jedne z nielicznych atrakcji. Od kilku lat miejsce to coraz bardziej się rozwija — zainstalowano tam m.in. urządzenia sportowe, hamaki, leżanki, a nawet karmniki dla kaczek. Prowadzone są także prace nad plażą oraz tężnią solankową.

Autor: Iwona Huber

Dodał Iwona Huber w dniu 16-09-2020 · Opublikowano w kategorii O Polsce
Udostępnij ten post

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *