Kategoria: Dla nauczyciela języka polskiego

7 maja 2020

PLANTY KRAKOWSKIE – magiczny, zielony pierścień wokół Starego Miasta

Jestem rodowitą Krakowianką i od kilku lat mam niekwestionowany przywilej mieszkać w ścisłym centrum Krakowa. Jednym z niewątpliwych plusów tej sytuacji jest możliwość dyskretnej obserwacji miasta. W poniedziałek, 20 kwietnia, po dłuższej izolacji, władze miejskie otworzyły parki, skwery i inne tereny zielone, w tym jeden z bardziej niesamowitych ogrodów, mianowicie Planty. I choć oficjalnie Plant zamknąć się nie da, jak słusznie zauważył Ks. Adam Boniecki, bowiem ten ponad czterokilometrowy ogród nie ma żadnej bramy, to jednak przez kilkanaście dni u wylotu zielonych deptaków zamocowano biało-czerwone taśmy mówiące przechodniom wymowne „STOP”.

PLANTY KRAKOWSKIE – magiczny, zielony pierścień wokół Starego Miasta

czytaj wpis

liczba wyświetleń: 1 815

24 kwietnia 2020

Polski (nie całkiem) medyczny. Jak rozmawiać o koronawirusie na lekcjach polskiego?

Od jakiegoś czasu – mniej więcej od miesiąca, czyli od początku epidemii koronawirusa – nie przygotowuję na swoje zajęcia rozgrzewek. Przestały być potrzebne. Być może również w waszym przypadku każda lekcja zaczyna się w podobny sposób. Pytamy: „Jak teraz wygląda sytuacja w waszym kraju?”, a następnie przez kilka (kilkanaście? kilkadziesiąt?) minut wymieniamy się informacjami i rozmawiamy o tym, co się dzieje na świecie. Rozmowa jest naturalna, bo wszyscy jesteśmy w podobnym położeniu i mamy potrzebę podzielenia się tym, co w nas teraz żywe. A jeśli przy tej okazji możemy uczniów czegoś konkretnego nauczyć, nasze rozgrzewki będą miały wyjątkową wartość.

Polski (nie całkiem) medyczny. Jak rozmawiać o koronawirusie na lekcjach polskiego?

czytaj wpis

liczba wyświetleń: 452

5 kwietnia 2020

Jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów

Brzmi znajomo? Myślę, że tak. To przecież bardzo znane chińskie przysłowie. Tylko, co ma wspólnego z nauczaniem języków? Zapewniam Was, że więcej niż myślicie ?

W późnych latach osiemdziesiątych Abigail Housen i Philip Yenawine stworzyli metodę nauczania, która koncentrowała się na rozwijaniu umiejętności krytycznego myślenia, alfabetyzmu wizualnego i komunikacji. Narzędziem do osiągnięcia zamierzonego celu była zaś dyskusja na temat obrazów. Początkowo metoda ta była stosowana głównie w edukacji muzealnej. Obecnie jest powszechnie znanym programem stosowanym w nauczaniu wielu przedmiotów na różnych poziomach edukacji. Visual Thinking Strategies (VTS) znane w Polsce jako Strategie Myślenia Wizulanego to tak naprawdę nauczanie obrazami. W przeciwieństwie do większości tradycyjny metod nauczania, VTS nie opiera się na dostarczaniu uczniom informacji, a wręcz przeciwnie, na uzyskiwaniu tych informacji od nich. Metoda ta w bardzo skuteczny sposób stymuluje uczących się do produkcji językowej, w efekcie czego na lekcji pojawia się więcej niż wspomniane już tysiąc słów. I to wszystko przy wykorzystaniu jednego obrazu ?

Jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów

czytaj wpis

liczba wyświetleń: 6 409

21 marca 2020

Jak prowadzić lekcje on-line?

Nie będę udawała, że napisanie tego tekstu planowałam od dłuższego czasu. To oczywiste, że jest odpowiedzią na zapotrzebowanie chwili. Szkoły są zamknięte, w tym momencie nie wiadomo, na jak długo, nieczynne są kawiarnie, w których można było umówić się na lekcję przy kawie. Właściwie jedyną możliwością pracy dla nauczycieli języków obcych są albo indywidualne lekcje w domu u ucznia lub nauczyciela, albo – co w obecnej sytuacji bardziej wskazane – nauczanie on-line.

Jak prowadzić lekcje on-line?

czytaj wpis

liczba wyświetleń: 1 471

2 marca 2020

Opowiem Ci bajkę, czyli o metodzie storytellingu na lekcjach polskiego

Wszyscy zapewne słyszeliśmy o tym, że przyszłość nauczania to nowoczesne technologie, a lekcje języków obcych wcześniej czy później przeniosą się na stałe do wirtualnego świata. Biorąc pod uwagę fakt, że dzisiejsze społeczeństwo nie wyobraża sobie nawet dnia bez swoich ulubionych elektronicznych gadżetów, to jest to bardzo prawdopodobny scenariusz. Zanim jednak tablice zostaną zastąpione ekranami komórek, a ludzie zapomną jak trzymać w ręce długopis, chciałabym Wam opowiedzieć o metodzie storytytellingu i odwiecznej mocy opowieści.

Opowiem Ci bajkę, czyli o metodzie storytellingu na lekcjach polskiego

czytaj wpis

liczba wyświetleń: 5 246

19 lutego 2020

Warsztaty fonetyczne, czyli polski w praktyce

Kiedy zaczynamy uczyć się nowego języka, pierwszą barierą do pokonania w tej pełnej przygód podróży do innego świata, są dźwięki. Często zupełnie różne od tych, które znamy i do których jesteśmy przyzwyczajeni. Nawet jeśli nasze uszy, a wraz z nimi mózg zdołają ulokować je gdzieś pomiędzy znanymi nam spółgłoskami i samogłoskami, zdarza się, że nasz aparat mowy odmawia współpracy i nie jest w stanie wyprodukować czegoś, co odpowiednio szumi, syczy czy szeleści. Doświadczam tego uczucia często w pracy nauczyciela, kiedy przedstawia mi się uczeń z Wietnamu, a ja za żadne skarby świata nie powtórzę jego imienia tak, żeby brzmiało chociaż podobnie!

Warsztaty fonetyczne, czyli polski w praktyce

czytaj wpis

Jeden komentarz

liczba wyświetleń: 5 229

27 stycznia 2020

Gamifikacja czy grywalizacja? I o co w tym wszystkim chodzi?

Ostatni tekst na naszym blogu poświęcony był wypaleniu zawodowemu, które prędzej czy później dopada wszystkich nauczycieli. No może prawie wszystkich. Są wśród nas jednostki wyjątkowe, które czerpią odnawialną energię i niekończący się zapał z nieznanych nikomu źródeł. Niestety pozostaje to poza zasięgiem większości z nas. Mówiąc nas, mam na myśli nauczycieli pozbawionych magicznych mocy, których w trudnych sytuacjach trzyma przy życiu jedynie krążąca we krwi kofeina i wizja zbliżającej się przerwy. I jeśli takie trudne dni, kiedy nie mamy już ani siły, ani ochoty prowadzić kolejnych zajęć zdarzają się nam sporadycznie, to spieszę uspokoić, że wszystko z nami w porządku. To pewnie wina niskiego ciśnienia. O tym jak zły wpływ na samopoczucie Polaków ma niskie ciśnienie, wiedzą nawet nasi uczniowie. A jeśli tego jednak nie wiedzą, to warto ich odesłać do jednego z dialogów w naszym podręczniku, gdzie mogą przeczytać, że niskie ciśnienie powoduje migrenę i odbiera chęć do pracy. Ale nie o niskim ciśnieniu będzie ten tekst. Na szczęście. Raczej o tym, co może uratować od beznadziejności wszystkich walczących ze spadkiem ciśnienia, chęci do pracy i motywacji.

Gamifikacja czy grywalizacja? I o co w tym wszystkim chodzi?

czytaj wpis

Jeden komentarz

liczba wyświetleń: 3 319

19 stycznia 2020

Wypalony nauczycielu! Ten tekst jest dla ciebie

Wypalenia zawodowego raczej nie trzeba przedstawiać. Możemy je poznać po tym, że lekcje zaczynają nas męczyć, a studenci drażnić. Niedzielny wieczór uruchamia w naszym ciele różne reakcje związane ze stresem i bezskutecznie próbujemy odsunąć od siebie myśl o nadchodzącym poniedziałku. Brakuje pomysłów na zajęcia i – co znacznie gorsze! – gubimy radość w tym, co robimy. Małe przyjemności, którymi próbujemy sobie poprawić humor, działają tylko na chwilę, ale nie likwidują przyczyny naszego kiepskiego samopoczucia. Jak na nowo rozpalić tę małą iskrę, która wznieci płomień? Przeczytajcie poniżej!

Wypalony nauczycielu! Ten tekst jest dla ciebie

czytaj wpis

liczba wyświetleń: 702

6 grudnia 2019

Kochany Panie Mikołaju! Kilka pomysłów na fajną lekcję mikołajkową

Przedświąteczny czas jest bardzo dobrym momentem w trakcie kursu językowego, kiedy możemy pozwolić sobie na odrobinę luzu i wprowadzić na nasze lekcje szczyptę magii. Nic i nikt nie nadaje się do tego tak dobrze jak postać świętego Mikołaja, który chyba każdemu kojarzy się z dzieciństwem i automatycznie wywołuje uśmiech na twarzy. Mikołaja nie trzeba nikomu przedstawiać – wystarczy „zaprosić” go na zajęcia, a jego wizerunek, historię i niezwykłe zdolności wykorzystać do nauki języka.

Czego może nauczyć nas Mikołaj? Poniżej znajdziecie kilka propozycji do wykorzystania w zależności od poziomu Waszych uczniów.

Kochany Panie Mikołaju! Kilka pomysłów na fajną lekcję mikołajkową

czytaj wpis

liczba wyświetleń: 8 876

19 listopada 2019

Wjazd czy wyjazd? Ciąg dalszy pomysłów na czasowniki ruchu

Nasi uczniowie potrafią już opowiedzieć o tym, że weszli do sklepu, przeszli przez alejkę ze słodyczami, podeszli do półki z mleczną czekoladą i wyszli z budynku z workiem pełnym łakoci. Nie umieją jednak opowiedzieć nam o wakacyjnej podróży po Europie, a nawet o lokalnych przygodach z poszukiwaniem miejsca parkingowego w centrum miasta. Przyszedł więc czas na opanowanie form związanych z transportem kołowym, który okazuje się być dobrym pomostem prowadzącym do innych czasowników ruchu, przy użyciu których możemy latać, lecieć, pływać i płynąć.

Wjazd czy wyjazd? Ciąg dalszy pomysłów na czasowniki ruchu

czytaj wpis

liczba wyświetleń: 1 955